Contess:
Dzisiaj moja dorosła córka zrobiła mi wielką awanturę. Przyszła na obiad ze swoim mężem i okropnie zachowywała się przy stole. Dziobała i grymasiła. Prosiłam, jak mogłam, żeby jadła. Ona waży tylko 55 kg przy wzroście 173 cm. Martwię się o nią bardzo, bo boję się że dostanie anemii albo anoreksji. Teraz się tyle o tym mówi, a ona cały czas się odchudza!
Córeczko, proszę Cię jeszcze raz, staraj się bardziej dbać o siebie! - powiedziałam przy obiedzie. Ona coś tam odfuknęła, że to nie moja sprawa co ona robi ze swoim ciałem. I że ona ma prawo nie jeść jeśli chce i odchudzać się ile chce.
Tłumaczyłam, że ostatnio czytałam w Olivii o anoreksji i odchudzaniu. Że to jest niebezpieczne i niezdrowe.
Niestety, córka nakrzyczała na mnie, że zbyt mocno się przejmuję. Powiedziała jeszcze, że ja nic nie rozumiem i "też mogłabyś się odchudzać, mamuś, bo wyglądasz jak baba ze wsi niezadbana"
Córeczko, to bardzo niegrzeczne z Twojej strony. Zrobiło mi się wtedy bardzo przykro, że tak o mnie myślisz. Spróbuj pomyśleć o tym, że ja się o Ciebie tylko martwię.
1k, 06-06-09, 16:40
55kg przy takim wzroście to jeszcze nie żadna anoreksja, bez przesady. sama mam przy 173cm 56kg i do anoreksji to mi daleko. a takie ciągłe wypominanie szczupłości i zachęcanie do jedzenia więcej niż się ma ochotę naprawdę potrafi być męczące:/ córka chyba nie ma 5 lat, żeby mama ciągle pilnowała czy ładnie zjada obiadek?
zgłoś do moderacji2Isia, 07-06-09, 00:25
Twoja córka przesadziła jedynie z tym ostatnim zdaniem, ale rozumiem, że była zła, skoro jej wmawiasz anoreksję- 55 kg przy 173 to super waga, gdyby ważyła 45 to mogłabyś się martwic. Córka jest dorosłą kobietą i pilnowanie tego ile i co je to już nie Twoje sprawa.
zgłoś do moderacjiP.S. moja mama za to na mnie narzeka, że za dużo jem i powinnam się odchudzać, a też jestem praktycznie dorosła i tez mnie to strasznie irytuje (ważę 62 kg przy 166 cm). Ehh te mamy :-)
3Ja, 08-06-09, 11:13
"Dzisiaj moja dorosła córka zrobiła mi wielką awanturę. Przyszła na obiad ze swoim mężem i okropnie zachowywała się przy stole. Dziobała i grymasiła. Prosiłam, jak mogłam, żeby jadła. "
Okej, ale może jej nie smakowało? Może lubi inne rzeczy? Może się najadła przed przyjściem? Poza tym apetyt spada na wiosne, może akurat temu nie miała ochoty jeść? Poza tym odradzam proszenie, zmuszanie do jedzenia przy innych ludziach. Sam na sam - jeszcze zrozumiem.
"Ona waży tylko 55 kg przy wzroście 173 cm. Martwię się o nią bardzo, bo boję się że dostanie anemii albo anoreksji. Teraz się tyle o tym mówi, a ona cały czas się odchudza!"
A ja ważę 47kg przy 172cm. I jestem w 100% zdrowa. Mam taką budowę i już. Włosy mi nie wypadają, a paznokcie się nie łamią. Taka moja uroda :-)
"Córeczko, proszę Cię jeszcze raz, staraj się bardziej dbać o siebie! - powiedziałam przy obiedzie."
I w tym momencie w pewnym sensie ją ośmieszylas przed mężem. Takich rzeczy nie można mówić przy innych ludziach. Twoja córka jest dorosła. A tak przy mężu wyszła na zaniedbaną, a napewno tak nie jest.
"Ona coś tam odfuknęła, że to nie moja sprawa co ona robi ze swoim ciałem. I że ona ma prawo nie jeść jeśli chce i odchudzać się ile chce."
Tak, ma takie prawo. A to, że ją ganisz za coś, czego prawdopodobnie nie robi, powoduje w niej bunt. Pozwól jej odżywiać się tak, jak lubi.
"Tłumaczyłam, że ostatnio czytałam w Olivii o anoreksji i odchudzaniu. Że to jest niebezpieczne i niezdrowe."
Skąd wiesz czy ona ma anoreksje? Czy sie odchudza? Takie słowa bolą!
"Niestety, córka nakrzyczała na mnie, że zbyt mocno się przejmuję. Powiedziała jeszcze, że ja nic nie rozumiem"
Bo to co jej mówiłaś było przykre, więc wybuchła.
"i "też mogłabyś się odchudzać, mamuś, bo wyglądasz jak baba ze wsi niezadbana".
Widocznie bardzo duże emocje nią szargnęły, skoro pokwapiła się żeby użyć takich środków.
"Córeczko, to bardzo niegrzeczne z Twojej strony. Zrobiło mi się wtedy bardzo przykro, że tak o mnie myślisz. Spróbuj pomyśleć o tym, że ja się o Ciebie tylko martwię."
Ale przy tym rzucasz oskarzeniami (akoreksja, odchudzanie) i to publicznie (przy stole).
Przeproś ją za to, że pozwoliłaś sobie na takie uwagi przy innych ludziach i spytaj jej jak to w końcu jest z tym jedzeniem?
zgłoś do moderacji4córka, lat 18, 13-06-09, 21:49
Córka jest DOROSŁA. Jej zachowanie było typowe dla nastolatek. Zachowanie Mamy było typowe dla mam. Córka zachowała się niedojarzale.
zgłoś do moderacji5Ava, 14-06-09, 13:43
Poza ostatnią reakcją córki, nie widzę powodu do wyszukiwania problemu. Sama ważę 50 kg przy 172 cm i nigdy nie ograniczałam sobie jedzenia, a jestem chuda. Fakt, że Twoja córka nie powinna sie tak do Ciebie odnosić.
zgłoś do moderacji6dorota, 21-06-09, 20:20
Mam podobny wzrost i wagę jak Pani córka, zawsze byłam szczupła i nigdy się nie odchudzałam, po prostu taka moja uroda, mam szybką przemianę materii. Zawsze było mi przykro i czułam się nieprzyjemnie, kiedy ktoś wytykał mi że jestem za chuda. Doszło do tego, że jako nastolatka wieczorami katowałam się kanapkami z dżemem mimo, że nie byłam głodna aby tylko przytyć. Efektu to nie dało, jedynie pogłębiło frustrację. Z czasem nauczyłam się akceptować moją szczupłą sylwetkę a nawet ją lubieć, na studiach kiedy sama zaczęłam gotować obiady (akurat to co miałam ochotę danego dnia zjeść) powoli waga zaczęła iść w górę. Z wiekiem też przemiana materii mi się normalizuje i łatwiej mi przybrać na wadze. Pani martwienie się i namawianie córki do jedzenia w niczym nie pomoże, a już na pewno nie pomoże mówienie o anoreksji. Pani córka musiała się poczuć okropnie, gdy ją Pani oskarżyła o anoreksję i zapewne dlatego odgryzła się mówiąc o "wiejskich babach".
zgłoś do moderacjiProszę zaakceptować córkę taką jaką jest, proszę być dla niej kimś kto kocha zawsze i bezwarunkowo, kimś na kogo zawsze można liczyć, kto nie osądza. Pani córka tego właśnie potrzebuje.
7kk, 02-07-09, 21:32
Ludzie, co wy wypisujecie! Waga 55 kg przy wzroscie 173 cm oznacza niedowage!!! Owszem, sa osoby o szczuplej budowie ciala, u ktorych ta niedowaga nie bedzie odbijala sie niegatywnie na zdrowiu, ale pomyslcie, moze to przeczytac odchudzajaca sie nastolatka! Ile mozna krzywdy wyrzadzic takimi wypowiedziami.
zgłoś do moderacji8mfl, 03-07-09, 14:41
Wg wikipedii niedowaga jest gdy wartość BMI wynosi między 17,5 a 18,4. 55kg przy 173wzrostu to 18,39, czyli górna granica. Wystarczyłby jeden kilogram więcej, żeby BMI wynosiło 18,72 i mieściło się w normie. Naturalne wahania wagi w czasie cyklu miesiączkowego często oscylują w granicach 1-2kg.
Już nie wspominając o tym, że samo BMI jest z natury jedynie orientacyjnym wskaźnikiem i nie można tylko na jego podstawie oceniać prawidłowości czyjejś masy ciała. Nie uwzględnia budowy ciała, umięśnienia czy ilości tłuszczu w organizmie.
Więc proszę wstrzymać się ze świętym oburzeniem "niezdrową chudością" córki bo to niedorzeczne.
Jeśli córka była podobnie chuda od zawsze i nie miała przez to kłopotów ze zdrowiem najprawdopodobniej wszystko jest ok.
A nie wyobrażacie sobie nawet jakie to jest denerwujące dla naturalnie szczupłej osoby o drobnej budowie kiedy wszyscy wytykają jej chudość/ wpychają w nią jedzenie/ grożą jej anoreksją.
A nawet jeśli córka cierpi na zaburzenia odżywiania powoływanie się na autorytety w stylu Olivii na pewno w niczym nie pomoże. Takie artykuły bardzo często zawierają uproszczone, nieścisłe informacje i wprowadzają czytelnika w błąd. Jeśli droga Contess naprawdę podejrzewasz córkę o zaburzenia odżywiania to polecam zapoznanie się z fachową literaturą i konsultację z psychologiem, a nie czytanie prasy kobiecej.
zgłoś do moderacji9KaBona, 20-07-09, 13:39
A ja napiszę coś co sama Pani napisała i raczej nie będzie wymagało to komentarza"moja dorosła córka"... a teraz coś jeszcze jeśli Pani uważa,że ma prawo choćby prawo matki martwić się o córkę i może nie krytykować,ale twierdzić czy sugerować,że nie dba o siebie i robić to w obecności jej męża dla którgo chce być super zadbaną to Pani wybaczy...Ja mam 35 lat,dwoje dzieci i męża ale ani ja swojej mamie ani ona mnie nic takiego by nie zrobiła i to przy obiedzie powiedzmy rodzinnym. Nic dziwnego,że riposta ze strony córki się pojawiła..."czytałam artyykuł o anoreksji"...qrcze...martwienie się nie usprawiedliia takich wypowiedzi jak to Pani zrobiła...Panią obraziło to co córka powiedziała, a jak sądzi Pani jak ona się poczuła gdy Pani swoim "martwieniem się" ją uraziła...
zgłoś do moderacji10miła mała mi, 28-07-09, 15:45
Może twoja córka miała dzisiaj po prostu zły dzień? A 55 kg wagi to jeszcze nie anoreksja, niejedna dziewczyna chciałaby tyle ważyć :)
zgłoś do moderacji11Paola, 30-07-09, 19:32
Ja ważę 44,5 kg przy wzroście 170cm, ale zdrowo się odżywiam więc nie mam anoreksji, bulimii, anemii i nie wiadomo czego jeszcze - choć inni próbują mi to wmówić!!
zgłoś do moderacji12gata, 03-08-09, 10:20
Moja mama też ciągle powtarza, że jestem za chuda i powinnam więcej jeść. Nie mogę powiedzieć, że taka już jestem i nie mogę przytyć, bo kiedyś było mnie znacznie więcej. Nie mniej jednak dobrze mi z moją wagą - nie mam niedowagi, więc chyba jest ok. Nie mniej jednak nigdy nie powiedziałabym mojej mamie takch rzeczy i nigdy nie krzyczałam na nią bo prosiła żebym coś jeszcze zjadał. Są inne sposoby odmawiania. Można powiedzieć dziękuje już nie mogę, więcej już w siebie nie wcisnę, albo dziękuje mamo było pyszne (nawet jak zbytnie nie smakowało), ale już więcej nie mogę itp. Uważam, że rodzice poświęceją dla nas bardzo wiele i nawet jak mieszkamy już oddzielnie to cały czas martwią się o nas. Czytając opis sytuacji i komentarze mówiące, że córka miała rację mam wrażenie, że Pani córka i osoby, które pisały komentarze nie mają własnych dzieci i nie wiedzą co to znaczy martwić się o nie.
zgłoś do moderacjiJak najbardziej jestem po Pani stronie i uważam, że córka powinna przeprosić, szczegolnie za ostatnie zdanie.
13wqxdmk, 17-01-10, 17:21
ywqcqoiemtfzeqezbgeebhshivuxut
zgłoś do moderacji14miko, 09-02-10, 22:52
jaka górna granica do jasnej ciasnej? Prawidłowe BMI mieści się w przedziale 18,5 – 24,9, a z tego co wyliczyłaś to jest poniżej. Owszem może to jej taka uroda, ale jak na dość wysoką dziewczynę jest chuda, a nie szczupła. Ot tyle.
zgłoś do moderacji15kopakabana, 23-02-10, 15:56
asasdsaad
zgłoś do moderacji16mart, 25-02-10, 15:36
ty prukwo wynocha
zgłoś do moderacji17xx, 11-03-10, 19:52
Myślę, że Pani bardzo przesadziła z tą anoreksją itp. Sama ważę 47 kg przy wzroście 169 i jestem zdrowa. Pod względem zdrowotnym czuję się lepiej niż jak ważyłam 55-60kg. Potrafię sobie wyobrazić jak poczuła się Pani córka przy takiej mamusi, która zawsze wie lepiej co jest DLA NIEJ dobre. Radzę przestać z tą nadopiekuńczością, bo córka po jakimś czasie z frustracji i złości zacznie się jeszcze gorzej odzywać...Tłumaczenie w stylu "ostatnio czytałam w Olivii o anoreksji i odchudzaniu" na pewno doprowadziło córkę do ostateczności (stąd niewłaściwe odzywanie się do Pani). Radzę szybko zmienić zachowanie z wszystko wiedzacej mamuni na słuchającą dojrzałą mamę oraz kobietę, która nie przytacza autorytetu "Olivii" w swoich przymyśleniach. Pozdrawiam
zgłoś do moderacji